Dzisiaj jest: 30 Listopad 20203,624,783 Unikalnych wizyt









Archiwum www.hutnik.krakow.pl:





Zapamietac?

Zapomniane hasło?
Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
Hutnik - Motor 1:4


ArchiwumRELACJA LIVE www.hutnik-krakow.pl
93' Koniec spotkania. Niestety dotkliwa porażka Biało-Błękitno-Niebieskich
93' Z rzutu wolnego uderza Kubiak, ale skutecznie interweniuje Sotnicki
91' Hutnik raz jeszcze próbuje zmienić niekorzystny wynik. Strzał Madejskiego spoza pola karnego jest minimalnie niecelny
89' Popławski ostro fauluje Kępę, za co ogl±da żółty kartonik
85' Zagranie w pole karne do Suskiego w ostatniej chwili przecina Kępa
84' ¦wietne uderzenie Madejskiego z wolnego z ponad 20 metrów. Studnicki nie daje się zaskoczyć
83' W Motorze Suski zastępuje kontuzjowanego Maziarza
82' Po kolejnym prostopadłym zagraniu z głebi pola Hutnicy na spalonym złapali Koczona
81' Madejski po ostrym zagraniu rywala pada w polu karnym, ale sędzia ocenia interwencję jako czyst±
80' Lenart zastępuje Ocholeche w zespole Motoru
79' Zaj±czkowski fauluje Madejskiego tuż przy bocznej linii pola karnego. Rzut wolny wykonuje poszkodowany. Przy próbie interwencji Studnickiego fauluje Lipecki
77' Zmiana w Motorze. Żmuda zastępuje Styżeja
77' Do piłki na 20 metrze dopada Wi±cek. Uwalnia się od obrońcy i bardzo ładnie uderza - piłka muska poprzeczkę
72' Wi±cek fauluje Zaj±czkowskiego przy próbie wdarcia się w pole karne Motoru
71' Jarosz po raz kolejny powstrzymywany faulem. Tym razem przez Stachyrę
70' Piotrowicz efektownie przerywa kontrę Motoru
69' Styżej przerywa akcję Jarosza faulem. Po uderzeniu Madejskiego z wolnego piłkę pi±stkuje bramkarz Motoru
67' Zmiana w Motorze. Za Prędotę wchodzi Koczon
66' Turkowski fauluje Madejskiego
64' Kontratak Motoru. Wychodz±cego na czyst± pozycję Ocholeche fauluje Kępa, za co ogl±da żółt± kartkę. Rzut wolny wykonuje Kubiak, uderzaj±c wysoko ponad bramk±
63' 1:4 Rzut karny w swoim stylu pewnie egzekwuje Lipecki!!!
62' Madejski do¶rodkowuje z rożnego, piłkę przejmuje Jarosz, ale jest faulowany przez Studzińskiego
Kibice ¶ci±gnęli z płotu transparent "Hutnik to My i ... Wy. Walczymy do końca"
60' Wi±cek zapędził się w pole karne Motoru, jednak Turkowski wybił piłkę na rzut rożny
59' Już 0:4. Kolejna kontra Motoru, samotny rajd Popławskiego, który radzi sobie z Pazdanem i Pasionkiem i lobuje otnickiego
58' Ładny rajd Madejskiego powsztrymany po prawej stronie przez Turkowskiego
57' Ocholeche wbiega w pole karne lew± stron±, ale fauluje przy próbie dryblingu Stanulę
56' Ładna akcja Motoru powstrzymana przez Pazdana, który sfaulował po prawej stronie Popławskiego
52' Popławski ostro fauluje Madejskiego po prawej stronie boiska. Poszkodowany wykonuje rzut wolny, ale pewnie broni Studnicki
51' W polu karnym niepewnie interweniuje Kubiak, ale Hutnicy nie potrafi± skorzystać z prezentu
49' Do wybitego przez obrońców Motoru do¶rodkowania dochodzi Kaczor, ale z 25 metrów uderza ponad bramk±
48' Z rzutu wolnego z około 30 metrów ładnie uderza Madejski, ale Studziński broni
47' Styżej Fauluje na 30 metrze Jarosza
47' Wi±cek przewraca chor±giewkę narożn± po starciu z Kubiakiem
46' Hutnicy rozpoczęli drug± połowę
44' Przed czasem sędzia kończy pierwsz± odsłonę. Po wyrównanym pocz±tku do głosu zaczęli w niej dochodzić go¶cie, którzy po szybkich dynamicznych akcjach trzykrotnie zdołali zaskoczyć obronę Hutnika
44' Po kombinacyjnym wykonaniu rzutu wolnego i strzale Kępy na murawę padł blokuj±cy uderzenie Zaj±czkowski
43' Za faul na Wi±cku żółt± kartkę ogl±da Zaj±czkowski
42' Z 40 m niecelnie na bramkę Hutnika uderza Ocholeche
41' Madejski szarżował w polu karnym rywala, ale blokowany przez trzech obrońców nie zdołał oddać strzału
39' Po prostopadłym podaniu z głębi pola sam na sam z Sotnicki znalazł sięPrędota. Golkiper Hutnika tym razem gór±
38' 0:3 Obrońcy Hutnika nie potrafili wybić piłki z własnego pola karnego. Dopadł do niej Stachyra i z 12 m po raz trzeci dzisiaj pokonał Sotnickiego
33' 0:2 W pole karne wpadł praw± stron± Stachyra. Zdołał ograć Kępę i precyzyjnie uderzyć obok Sotnickiego
30' Akcja zainicjoana przez Jarosza, podanie do Lipeckiego, ten do Madejskiego, który zakręcił obrońcami ale z 16 m uderzył ponad bramk± Motoru
28' Rzut rożny z prawej strony wykonuje Stanula, ale Lipecki główkuje wprost w ręce Studzińskiego
27' Po wrzutce z głębi pola do strzału dochodzi Stolarz, ale jego uderzenie blokuje Maziarz
25' Za faul żółt± kartkę otrzymuje Prędota
24' Akcję praw± stron± zainicjwał Stanula. Piłka trafiała do Jarosza i Madejskiego, aż wreszcie na strzał zdecydował się Lipecki. Piłka minimalnie minęła bramkę Motoru
23' Dynamiczny rajd Michała Stolarza zdołał powstrzymać na lini pola karnego Maziarz
19' Niestety 0:1. Do przypadkoweg zagrania z głębi pola ruszył Stachyra. Pasionek nie zdołał upilnować rywala i pomocnik go¶ci przelobował Sotnickiego
17' gra toczy sie w srodku pola, pojedynek wyrownany
12' zamieszanie w polu karnym, podanie Stachyry do Prędoty zakończone bardzo silnym ale jeszcze bardzoej niecelnym strzalem ponad bramk±
11' mocny strzal Maziarza z okolo 20 metrow, pewna interwencja Sotnickiego
10' akcja Stanuli prawa strona boiska, pilke na rzut rozny wybija Styżej.
9' do pozycja strzeleckiej doszedl Madejski, jednka z 20 metrow udeżyl obok bramki
8' dynamiczny rajd Wi±cka lew± strona boiska zostal przerwany faulem
3' Wi±cek znalazl sie w znakomitej sytuacji w polu karnym, groĽny strzal obronił Studziński
2' na meczu okolo 1500 kibiców, gło¶ny doping kibicw
1' rozpoczęcie meczu


info:
Piękna słoneczna pogoda nastraja optymistycznie przed meczem. Na stadionie na Suchych Stawach zjawili sie w duzej liczbie kibice Motoru.


sztab szkoleniowy:
Hutnik:
Kasperczyk Robert
Wójs Kordian

Motor:
KuĽma Ryszard
Góra Jarosław Trenerskim okiem po meczu...
Ryszard KuĽma (Motor):
„W gruncie rzeczy to mnie ten wynik cieszy, z tym że my teraz chcemy pracować nad wizerunkiem drużyny. Pracujemy nad kształtem zespołu, aby¶my mieli swój styl. Na boisku musimy realizować konsekwentnie założenia, bo tego nam brakowało na pocz±tku.
Były dobre momenty w grze, ale każdy też widział że były momenty słabsze, uspokojenia, zadowolenia. Nie ukrywam iż bardziej się nad tym zastanawiam niż nad tym co dało nam tutaj zwycięstwo. Po poprzednim meczu, przed którym dokonali¶my korekt w zespole zwracałem uwagę iż nie wynik jest tutaj najważniejszy, który raduje ale realizacja tego co mamy grać. Cieszę się z tego zwycięstwa ale zdaję sobie sprawę że mamy jeszcze dużo braków, nie mamy nawyków, które musz± być wypracowane i daj± póĽniej efekty.
Znamy się z Robertem bardzo długo i szkoda że się tak skończyło. My¶lę że jemu to pomoże aby wyci±gn±ć jakie¶ wnioski. Nie chciałbym się tym wynikiem usypiać ponieważ niektórym takie wyniki pomagaj±, a niektórym przeszkadzaj± – po prostu dalej robić swoje"

Robert Kasperczyk (Hutnik):
"Wygrał zespół, który w przekroju całego meczu był zdecydowanie lepszy. Uważam jednak że jak na 1:4, to wynik jest trochę za wysoki tym bardziej że w pierwszej połowie przy stanie 0:0 mieli¶my kilka sytuacji (przyp. Madejski, Lipecki i Wi±cek) i jak się takich sytuacji nie wykorzystuje, a przeciwnik oddaj±c 4 strzały zdobywa 3 bramki to tak się to kończy.
Chciałby podkre¶lić że bardzo mocne podłoże psychologiczne miała postawa w czę¶ci spotkania niektórych zawodników. Nie ukrywam iż z pewnymi celami wewn±trzgrupowymi nie afiszowali¶my się – chcieli¶my sami z „cichacza” w tej rundzie co¶ ugrać, gdzie¶ zamieszać w samym czubie tym bardziej że po paru kolejkach sytuacja w tabeli zrobiła się do¶ć ciekawa. Parę dni temu jednak w Rzeszowie pozbawiono nas wszelkich złudzeń zarówno sportowych, jak i organizacyjnych. Uszło powietrze z tych chłopaków i to widać – problemem jest jak dalej motywować, jak przekonać aby dalej grali do końca. Taki cios jak z Motorem Lublin mog± odczuć bardzo bole¶nie, ale nie jest moj± rol± teraz deprecjonować ich z dotychczasowych zasług i szukać tylko i wył±cznie negatywów tym bardziej że włożyli w ten mecz na prawdę wiele serca i w paru meczach, które wygrali¶my, nie stworzyli¶my tylu sytuacji i nie oddali¶my tylu strzałów na bramkę.
Ten wygrywa, kto zdobywa bramki. Nie chciałbym aby teraz gromy posypały się na zawodników bo je¶li chodzi o zaangażowanie to nie mam nic do nich. Fatalna skuteczno¶ć i zatrważaj±ca liczba straconych bramek, gdzie bijemy wszelkie rekordy – nad tym elementem do końca trzeba będzie mocno popracować i to jest teraz naszym celem.
Czuję się teraz jak pię¶ciarz, który dostał bardzo bolesne 4 strzały i nie może się ockn±ć"


Autor: Redakcja www.hutnik-krakow.plRelacja "Online" - Hutnik : Motor
Już dzi¶, Hutnik podejmować będzie na Suchych Stawach zespół lubelskiego Motoru. Wszystkich chętnych, którzy z różnych przyczyn nie mog± dotrzeć na hutniczy stadion przy ul.Ptaszyckiego 4, zapraszamy o godzinie 11:00 na relacje "online" z tego meczu.


Autor: HDSMajówka piłkarska. Hutnik kontra Motor Lublin. Juniorzy Hutnika na Cracovii

3 maja – ¦więto Konstytucji z 1791 r. można przeżyć na różne sposoby. Pełno w mie¶cie pikników majowych, spotkań takich i innych. Można dobrze zje¶ć, napić się, potańczyć, popatrzeć na ułanów, a przede wszystkim pomodlić się, bo 3 maja to także ¶więto ko¶cielne – zacz±ł się bowiem miesi±c maryjny... Poza tym wszystkim co wymieniamy można też, oprócz tego dobrego, spędzić czas na sportowo. Zapraszamy już o godz. 11.00 na nieĽle zapowiadaj±cy się mecz Hutnika z Motorem Lublin. Mamy nadzieję, że wczesna pora kibiców futbolu z Nowej Huty nie zabraknie na Suchych Stawach. Ciekawie zapowiada się rywalizacja nie tylko na boisku, ale i na trybunach. Grupa Globetrotters – przygotowuj±ca oprawy meczu zapowiada kilka ciekawych atrakcji, których na meczach Hutnika jeszcze nie było. Do Nowej Huty wybiera się także kilkuset kibiców z Lublina. A zatem gor±co będzie i na trawie i na trybunach...

Z kolei w Małopolskiej Lidze Juniorów kolejne potyczki derbowe. Podopieczni Roberta Czopka (młodsi) i Pawła Szcze¶niewskiego (starsi) jad± na mecz z Cracovi±. Jak zapowiadaj± obaj trenerzy walka będzie twarda w obu meczach. Z pewno¶ci± hutnicy zagraj± o komplet punktów. A w naszym serwisie postaramy się pokazać fotorelacje także z pojedynków w Małopolskiej Lidze Juniorów. Zapraszamy w ¶rodę, na wieczorne wydanie serwisu NOWA HUTA NON STOP!

zrodlo:www.nowahuta.org.plHutnik-Motor 1:4! Po prostu blamaż

Nic dobrego nie można powiedzieć o postawie piłkarzy Hutnika w ¶rodowym meczu ligowym z Motorem Lublin. Brak zaangażowania, brak pomysłu na grę – no bo w sumie po co, jak Hutnik gra już o „pietruszkę”, nie powinien spa¶ć i nie ma szans na awans. Wydawać by się mogło, że piłkarze z Suchych Stawów powinni walczyć o uznanie w¶ród kibiców, bo jak widać, już tylko im zależy na tym, aby Hutnik trwał dalej... Ale tak± postaw± jak w Rzeszowie i w ¶rodowym meczu z Motorem Lublin zdecydowana większo¶ć z nich powiedziała, że „dziękuje”, oraz, że „długo na meczu się nie pojawi”. Niestety tacy już s± kibice Hutnika. Może nie jest ich dużo, ale w ocenie gry i postawy piłkarzy z Suchych Stawów s± bardzo surowi. Można przegrać po walce, taka porażka nazywana jest porażk± honorow±, ale porażka po przespacerowaniu się przez 90 minut to już gruba przesada!

Najja¶niejsze punkty Hutnika to Daniel Jarosz, Michał Pazdan, Robert Stanula i Krzysztof Lipecki. Na nich warto budować drużynę na nowy sezon. Reszta chłopaków najwidoczniej my¶lami jest już w innych klubach... Pytanie tylko, których? Inne pytanie, które stawiamy to, czy wyniki uzyskiwane teraz pozwol± na finansowe utrzymanie tego co jeszcze znajduje się w Hutniku. Władze klubu nadal oczekuj± na hinduskiego grosza. Hinduski grosz nie nadchodzi i robi się coraz poważniejszy problem. Rozmowy maj± być prowadzone... podczas czwartkowych i pi±tkowych uroczysto¶ci hutniczych. Gdzie tkwi problem napiszemy bez względu na wyniki „niekończ±cych się rozmów” w weekendowym wydaniu serwisu. Wychodzenie Huty z klubu i brak pomysłu na jakiekolwiek prowadzenie sekcji halowych z czasem je zabiło. Je¶li to samo stanie się z futbolem, będzie to zbrodnia niesłychana. Dla porz±dku podamy, iż honorowego gola dla Hutnika zdobył Krzysztof Lipecki po rzucie karnym, którego wypracował waleczny Jarosz...

Już w sobotę piłkarze Hutnika zagraj± z rezerwami Wisły Kraków. Je¶li rumuński szkoleniowiec oddeleguje do gry z Hutnikiem kogo¶ ze swojej ławki, to szczerze obawiamy się o wynik derbowej potyczki. Z kolei od rana na Suchych Stawach międzynarodowy turniej rugby siedmioosobowego. Zapowiada się ciekawe widowisko.



SUBIEKTYWNA OCENA TRENERA – specjalnie dla serwisu NOWA HUTA NON STOP! mówi trener Robert Kasperczyk:

- To był szok! Trzy strzały w pierwszej połowie oddane prze zawodnika Motoru Kamila Stachyrę i trzy gole. Tym bardziej, że przy stanie 0:0 Michał Wi±cek po podaniu Piotrka Madejskiego wyszedł sam na sam z bramkarzem go¶ci, oddał strzał, który ten obronił. Za chwilę padła przypadkowa bramka dla Motoru, który po niej zacz±ł grać odważniej. Jeszcze nigdy nie przegrywali¶my po 45 minutach 0:3. Ciężko się podnie¶ć po takich ciosach. Na drug± połowę wyszli¶my nie maj±c nic do stracenia, wszedł ¶wieży zawodnik do drugiej linii - Paweł Piotrowicz, ale szybko Motor nas skontrował i było po meczu. Osobi¶cie nie widziałem lepszego zespołu w tej rundzie. Nie mam pretensji do zawodników o brak zaangażowania, ale nie można popełniać takich błędów, jakie nam się zdarzyły przy straconych bramkach. Po cichu liczyli¶my na sprawienie niespodzianki i namieszanie w czołówce tabeli tej ligi. Po porażce w Rzeszowie marzenia prysły i niestety to było widać u niektórych zawodników, także w tym meczu. Stworzyli¶my sobie dzisiaj paradoksalnie więcej bramkowych sytuacji, aniżeli w spotkaniu z Sandecj±, ale Piotrkowi Madejskiemu, Michałowi Wi±ckowi, Krzy¶kowi Lipeckiemu, czy Tadkowi Kaczorowi brakowało nieraz kilku centymetrów, by pokonać Studzińskiego. Wypada mi też podziękować Kibicom za doping i stworzenie prawdziwego spektaklu na trybunach, a przede wszystkim za obrazek pomeczowy, kiedy to najwierniejsza garstka Fanów przyjmowała przy ogrodzeniowej siatce podziękowania od swoich, pokonanych w tym dniu piłkarzy. Na derby z Wisł± II wraca Piotrek Antas, ale wypada Paweł Kępa za kartki. Mam nadzieję, że zawodnicy wyci±gn± konstruktywne wnioski z meczu z Motorem, by skończyć tę rundę z podniesion± przyłbic±!

zrodlo: www.nowahuta.org.pl
Hutnik 1 – 4 Motor 3.05.2006 r.

Na wyjazd do Krakowa wybrało Nas się 270 osób [w tym: 8 dziewczyn, 21 os. Chełmianki, 6 os. ¦l±ska oraz 20 os. Czuwaju Przemy¶l (go¶cinnie)]. Jako, że mecz w Krakowie kto¶ m±dry zrobił o tak wczesnej porze, wyjazd z Lublina poci±giem specjalnym mamy o 3:25 w nocy. Kilkana¶cie osób zaspało albo zabalowało i niestety nie zdarzyło na poci±g, ale to już ich sprawa.
Droga w poci±gu mija do¶ć przyjemnie, któr± spora cze¶ć osób umila sobie różnorakimi trunkami %. Przed Krakowem na jakiej¶ mniejszej stacji przejmuje Nas spora liczba białych kasków, zaczyna się: spisywanie, przeszukanie i filmowanie. Skręcono kilka osób za jakie¶ tam głupawe sprawy.
Na stadion dojeżdżamy 2 autobusami przegubowcami na godzinę przed meczem. Przed stadionem znowu wariuj± psy i rozdaj± paru osobom mandaty (od 100 do 500 zł). Na stadion wchodzi parę osób, widz±c rozwieszona flagę Hutnika chce przeskoczyć na murawę, ale nie bardzo się to udaje i Hutnik ¶ci±ga flagę. Potem wieszaj± wszystkie flagi jak już jest ich więcej. My za¶ wywieszamy flagi: „Nieproszeni Go¶cie”, „Ave Motor”, „Motorowcy”, „Niech Nas Nienawidz±...”. Pogoda dopisała aż za bardzo, słonce przypiekało maksymalnie, a nawet dokuczało, co odbiło się na dopingu, zwłaszcza w II połowie.
Hutnika w młynie ok. 400 os. Prowadza nawet dobry doping i prezentuj± parę ciekawych opraw Ultras. W drugiej połowie ze strony Hutnika poleciało parę bluzg, czemu nie zostajemy bierni i odpłacamy się piosenk± - ”Powiedzcie ¶winie, kiedy były¶cie w Lublinie” - wtedy nastaje cisza i oba kluby skupiaj± się na dopingu swoich grajków. Niedaleko Naszego sektora podchodzi paru kolesi z Hutnika, chyba „kumatych”, którzy przepraszaj± za jakie¶ „m±dre głowy”. Na stadionie już nic ciekawego się nie działo, nie brakowało również piosenek na drugi krakowski klub (oczywi¶cie Wisła), które na tym stadionie wychodziły Nam jednak najgło¶niej.
Droga powrotna mija spokojnie bez większych atrakcji. Opijamy zwycięstwo Naszych grajków. Opanowujemy również większe stacje (tak również było w drodze na mecz), na których zatrzymywał się poci±g (Kielce, Radom, Skarżysko Kamienne) - tam bez wrażeń. Uzupełniaj±c zapasy różnych trunków, zmęczeni, ale w ¶wietnych nastrojach wracamy do Lublina.
Dziękujemy za przybycie wszystkim go¶ciom, którzy wspierali Nas na tym wyjeĽdzie.
zrodlo: dUfio forum.hutnik.krakow.plWstyyyd !!! Hutnik-Motor 1-4...
Miała być walka, zaangażowanie i odzyskanie honoru, niestety piłkarze Hutnika zagrali dzi¶ katastrofalnie słabo, a będ±cy w niewiele lepszej formie Motor i tak zdołał strzelić aż cztery bramki.

Wobec dzisiejszej postawy Hutnika postanowili¶my nie opisywać ich "gry"...

Hutnik-Motor 1-4 (0-3)

0-1 Stachyra 20'
0-2 Stachyra 34'
0-3 Stachyra 39'
0-4 Prędota 59'
1-4 Lipecki 63'

Hutnik: Sotnicki, Pasionek, Stanula, Pazdan, Lipecki, Kępa, Stolarz (Piotrowicz), Kaczor, Wi±cek, Jarosz, Madejski

Motor: Studziński, Turkowski, Kubiak, Styżej P. (Żmuda), Maziarz (Suski), Zaj±czkowski, Drej, Ocholeche (Lenart), Stachyra, Prędota (Koczon), Styżej K.
zrodlo: www.hutnik.bci.pl
23 kolejka - Kmita gromi Stal, remis w ¦widniku, walka na dole tabeli.
W zakończonej 23 kolejce III ligi małopolskiej padły następuj±ce wyniki: Tłoki-Wisła II 3-3, Avia-Górnik 1-1, Hetman-Stal S.W. 1-1, Kmita-Stal Rz. 4-1, AKS-Sandecja 1-1, Pogoń-Kolejarz 1-0, Stal S.-Wierna 3-3 oraz Hutnik-Motor 1-4.

W meczu na szczycie w Zabierzowie Kmita sprowadził rzeszowian na ziemię, pewne zwycięstwo 4-1 zdaje się potwierdzać kto w tej chwili jest najbliżej II ligi. Stal, która bez problemu pokonała ostatnio u siebie Hutnika, tym razem musiała uznać wyższo¶ć lidera. Kmita dzięki temu zwycięstwu umocnił się na czele tabeli, bezpo¶redni rywale zanotowali bowiem tylko remisy. Stal Stalowa Wola na ciężkim terenie w Zamo¶ciu, natomiast Avia u siebie z silnym Górnikiem Wieliczka.

Na dole tabeli ostra walka o utrzymanie. Duża niespodzianka w Gorzycach, gdzie słabiutkie ostatnio Tłoki były bliskie zwycięstwa z rezerwami Wisły. Remis dla go¶ci uratował w 86 i 90 min. gry Małecki. Wreszcie wygrała Pogoń Leżajsk, która ostatnio notowała same "baty". Remis także w Busku, choć gospodarze prowadzili do 91 minuty gry...pech. Coraz trudniejsza sytuacja Wiernej, która nie wygrywa i jest bliska dna. Trzeba jednak pamiętać, że zarówno Wisła jak i Wierna maj± najmniej gier na swoim koncie z wszystkich III-ligowców w Małopolsce.

"Plaża" dla Motoru, Hutnika, Hetmana, Sandecji i Stali Sanok, które na siedem kolejek przed końcem rozgrywek w zasadzie nie graj± już o nic...
zrodlo: www.hutnik.bci.plHutnik Kraków : Motor Lublin 1:4 (0:3)
Lekcja futbolu... .

Hutnik Kraków : Motor Lublin 1:4 (0:3)
19', 33', 38' Stachyra, 59' Popławski

Żółte kartki: Prędota Piotr '25 Zaj±czkowski Paweł '43, Popławski Marcin '89,

Hutnik: Sotnicki Waldemar, Stanula Robert, Pasionek Marcin, Pazdan Michał, Kępa Paweł, Lipecki Krzysztof, Stolarz Michał ( ‘46 Piotrowicz Paweł), Kaczor Tadeusz, Madejski Piotr, Wi±cek Michał, Jarosz Daniel

Motor: Studziński Jakub, Kubiak Marcin, Turkowski Dariusz, Styżej Piotr ('77 Żmuda Przemysław), Zaj±czkowski Paweł, Maziarz Paweł ('83 Suski Tomasz), Drej Karol, Ocholeche Bernard ('80 Lenart Tomasz), Stachyra Kamil, Popławski Marcin, Prędota Piotr ('67 Koczon Daniel), Styżej Kamil

Sędziował: Grzegorz Szymański

Autor: HDS www.hutnik-krakow.plHutnik : Motor – w statystyce.
Hutnik / Motor


Bramki: 1/4
Strzały celne: 12/6
Strzały niecelne: 6/6
Rzuty rożne: 6/3
Spalone: 2/4
Faule: 13/15
Żółte Kartki: 0/3
Czerwone kartki: 0/0


Autor: HDS www.hutnik-krakow.plKlasyczny hattrick Stachyry
Do sporej niespodzianki doszło dzi¶ przy Suchuch Stawach. Hutnik Kraków przegrał z Motorem Lublin 1:4. Oba zespoły s±siadowały ze sob± w tabeli. Jedyn± bramkę dla Hutnika zdobył Lipecki z rzutu karnego, dla lublinian kapitaln± skuteczno¶ci± błysn±ł Stachyra, który w pierwszej połowie popisał się klasycznym hattrickiem. Czwartego gola dołożył Popławski. Dla krakowian oznacza to definitywne pożegnanie się z walk± o II ligę. Dla lublinian cel ten prawdopodobnie także jest już nieosi±galny.


III liga, 03.05 g.11
Hutnik Kraków - Motor Lublin 1:4 (0:3)
Stachyra 19, 34, 38, Popławski 59 - Lipecki 64 (k)

Ż.kartki: Zaj±czkowski, Popławski, Prędota
Hutnik: Sotnicki - Stanula, Pasionek, Pazdan, Kępa, Lipecki, Stolarz (46 Piotrowski), Kaczor, Madejski, Wi±cek, Jarosz
Motor: Studziński - Kubiak, Turkowski, Styżej (77 Żmuda), Zaj±czkowski, Maziarz (83 Suski), Drej. Ocholeche (80 Lenart), Stachyra, Popławski, Prędota (67 Koczon).

zrodlo:www.futbol.org.pl
Dziewiętnastolatek rozstrzelał Hutnika

Dziewiętnastoletni Kamil Stachyra zaliczył klasycznego hat tricka i na Suchych Stawach posłał Hutnika na kolana. Już w 19. min po podaniu w uliczkę Stachyra zgubił Marcina Pasionka i w sytuacji sam na sam nie dał szans Waldemarowi Sotnickiemu. Dziesięć minut pó�niej mógł wyrównać Krzysztof Lipecki, lecz po rzucie rożnym główkował w �rodek bramki i Jakub Studziński spokojnie złapał piłkę. Za moment znowu pokazał się Stachyra: wpadł w pole karne, minął dwóch obrońców i płaskim strzałem obok bramkarza zdobył drugiego gola. Hat tricka skompletował ledwie pięć minut pó�niej. Stoperzy hutników nie zdołali ekspediować piłki, więc Stachyra z kilkunastu metrów huknął nie do obrony.

Po przerwie dobrego występu młodszemu koledze pozazdro�cił 26-letni Marcin Popławski. Minął Michała Pazdana i Pasionka, po czym technicznym uderzeniem posłał piłkę do siatki nad wybiegającym z bramki Sotnickim i Hutnik został rozgromiony. Krakowscy kibice szybko zdjęli flagę z napisem "Hutnik to My i... Wy. Walczymy do końca". Na otarcie łez, po faulu Jakuba Studzińskiego na Jaroszu, z rzutu karnego honorową bramkę zdobył Lipecki.

Hutnik Kraków - Motor Lublin 1:4 (0:3)

Bramki: Lipecki (63.) - Hutnik; Stachyra (19., 33., 38.), Popławski (59.) - Motor.

Hutnik: Sotnicki - Stanula, Pasionek, Pazdan, Kępa - Lipecki, Solarz (46. Piotrowicz), Kaczor, Madejski - Jarosz, Wiącek.

Motor: Studziński - Kubiak, Turkowski, P. Styżej (77. Żmuda), Zajączkowski Ż - Maziarz (83. Suski), Drej, Ocholeche (80. Lenart), Stachyra - Popławski Ż, Prędota Ż (67. Koczon).


Krzysztof Staszak /gazeta.pl
Suche Stawy zdobyte!

Po efektownej i skutecznej grze, piłkarze lubelskiego Motoru pokonali w Krakowie miejscowego Hutnika aż 4:1 (3:0). Na pochwały zasłużył cały zespół, ale na szczególne wyróżnienie zasługuje, tegoroczny maturzysta i wychowanek �żółto-biało-niebieskich� Kamil Stachyra, który w pierwszej połowie zdobył trzy gole. To pierwszy klasyczny hatrick Kamila w seniorskiej piłce, ponieważ w juniorach już kilka razy w ten sposób pokonywał bramkarzy rywali. Lublinianie rozegrali �wietną partię, nie pozostawiając cienia wątpliwo�ci, kto tego dnia był zespołem lepszym. Walka od pierwszej do ostatniej minuty, pomysłowe akcje bez żadnego przypadku, znakomita skuteczno�ć i �wietne zrealizowanie założeń taktycznych wyznaczonych przez trenera Ryszarda Ku�mę, były kluczem do sukcesu. To pierwsza wygrana Motoru w tej rundzie na wyje�dzie. Po meczu kibice Hutnika brawami nagrodzili zespół go�ci, który był również dopingowany przez liczną grupę swoich sympatyków. Widać, że rewolucja kadrowa dokonana przez działaczy przynosi dobre skutki. Grają młodzi, chcący i to dobrze rokuje na przyszło�ć. Ale z całym komentarzem jeszcze się wstrzymajmy.

Po ostatnim wysokim zwycięstwie Motoru w Lublinie nad Tłokami Gorzyce pojawiły się głosy, że rywal był słaby, a wyznacznikiem formy lublinian, będzie spotkanie z krakowskim Hutnikiem. Zespołem bardzo solidnym i szczególnie niebezpiecznym na własnym terenie, od kilku ładnych lat prowadzonych przez Roberta Kasperczyka. Czyżby czę�ć �łoży szyderców� nie wiedziała, że strzelenie siedmiu goli to i tak duża sztuka. Ciekawe co teraz powiedzą? Że to był przypadek czy może Hutnik miał zły dzień? Pozbycie się z zespołu do�wiadczonych, ale grających poniżej oczekiwań zawodników (gwoli prawdy zawodził cały zespół), sprawiło, że w ten zespół wstąpiła wiara i nadzieja i co najważniejsze, rado�ć z gry. We wcze�niejszych meczach tego elementu nie było widać. Determinacja z jaką Motor walczył w Krakowie jest czym� godnym pochwały. Wydaje się, że gdyby grał ten sam zespół, co parę tygodni temu, o zwycięstwie na Suchych Stawach, można by było tylko pomarzyć. A tak wszyscy (prawdziwi kibice a nie tzw. �przyjaciele�) mają duże powody do rado�ci. Trener zdaje sobie sprawę, że nie można popadać w zachwyt i zapowiada dalszą pracę nad wszystkimi elementami gry. To też jest budujące. Działacze jak i szkoleniowiec Ryszard Ku�ma mają swoją koncepcję prowadzenia zespołu, a w niej nie ma miejsca dla kilku zawodników, notabene sprowadzonych do Motoru, dawano temu przez innego szkoleniowca. Stawiano na nich, ale efektów nie było. Taka jest prawda, czy się to komu� podoba czy nie.

W tym sezonie obydwa zespoły grają bardzo ofensywnie i tym samym systemem 4-3-3. Szkoleniowiec Hutnika nie tak dawno obronił pracę doktorską, na temat występów w tym ustawieniu, ale w �rodę to Ryszard Ku�ma i jego podopieczni, pokazali, że teoria ma się nijak do praktyki. Zdumieni występem Motoru, działacze i kibice krakowskiego klubu, po meczu mówili: Ale że�cie nas zlali. Dawno nie przegrali�my tak wysoko i nie widzieli�my tak dobrego zespołu. W zasadzie nic dodać nic ująć. Motor tym samym przełamał fatalną passę na Suchych Stawach. Nie wygrał tutaj od kilku lat. Co ciekawe Hutnik w Krakowie w pierwszej połowie ostatnio stracił trzy bramki w 1960 roku. Wtedy to przegrał na własnym boisku z Lublinianką 0:3.

W ekipie z Alei Zygmuntowskich w porównaniu do potyczki z Tłokami nastąpiła jedna zmiana. Kontuzjowanego Daniela Grębowskiego (treningi wznowi dopiero za trzy tygodnie) zastąpił Paweł Maziarz. Nie mogli wystąpić także kontuzjowani Konrad Nowak i Dawid Ptaszyński. Na ławce rezerwowych było aż czterech młodzieżowców (Kamil Styżej, Tomasz Lenart, Tomasz Suski i Przemysław Żmuda) oraz jeden senior Daniel Koczon.

Pierwsze minuty, toczone przy ładnej słonecznej pogodzie meczu, to walka o opanowanie �rodka pola. Tą początkowo wygrywali gospodarze i gdyby nie znakomita interwencja w 4 minucie Jakuba Studzińskiego, Motor przegrywałby 0:1. �Studnia� nie dał się pokonać w sytuacji sam na sam z Michałem Wiąckiem, wybijając piłkę poza boisko. Lublinianie próbowali się odgryzać, ale z powodu nerwowo�ci i niedokładnych zagrań, nic nie byli w stanie zrobić. Hutnik wykonywał rzut rożny, ale bez efektu. W 9 minucie trzy metry od lubelskiej bramki, poszybowała piłka po uderzeniu Piotra Madejskiego z ponad 20 metrów. Jeszcze jeden korner dla gospodarzy wykonywał Madejski (Studziński wybił piłkę) i od tego momentu zaczął się koncert gry �żółto-biało-niebieskich�. Najpierw bardzo silnym strzałem z 25 metrów w sam �rodek bramki popisał się Paweł Maziarz, a za chwilę po uderzeniu z rzutu wolnego z 30 metrów, Marcina Kubiaka, piłka przeszła metr nad poprzeczką. Ataki go�ci nie ustawały. W 13 minucie piłka krążyła od nogi do nogi (Kamil Stachyra, Paweł Maziarz i Piotr Prędota), ale ten ostatni przestrzelił z 10 metrów. Futbolówka minęła poprzeczkę o metr. Lublinianie zamknęli gospodarzy na ich polu karnym i w 20 minucie objęli prowadzenie, dokumentując swoją przewagę. Marcin Popławski zagrał do Kamila Stachyry, a popularny �Kapi� uwolnił się spod opieki Marcina Pasionka i przepięknym lobem pokonał Waldemara Sotnickiego. Do końca meczu jeszcze było sporo czasu i każdy wynik był możliwy. Ale nie w �rodę, ponieważ ku zaskoczeniu wszystkich oglądających ten mecz, Motor poszedł za ciosem. Bliski zdobycia bramki był Prędota (niepotrzebnie w głupi sposób złapał żółtą kartkę), ale się nie udało. Hutnik odpowiedział strzałami Piotra Madejskiego (pierwszy niecelny, a w drugim przypadku na miejscu był Studziński). W 29 minucie Madejski po do�rodkowaniu Roberta Stanuli, główkował tuż obok bramki. Motor umiejętnie przeczekał te ataki i ponownie za sprawą Kamila Stachyry zadał drugi cios. Stachyra wykonał swoją firmową akcję. Położył na murawie dwóch obrońców Hutnika, wpadł w pole karne i płaskim strzałem z 8 metrów w długi róg, podwyższył prowadzenie dla Motoru. W 39 minucie kibice Hutnika doznali kolejnego szoku. Ponownie poraził ich Stachyra, który przejął �le wybitą piłkę i huknął nie do obrony z 10 metrów. A sympatycy Motoru szaleli z rado�ci. Motor dalej przeważał, jednak strzał z dystansu w wykonaniu Bernarda Ocholeche był niecelny. W 44 minucie rzut wolny z 30 metrów wykonywał Paweł Kępa, ale trafił w ofiarnie interweniującego Pawła Zajączkowskiego. Po tym ciosie popularny �Zając� przez chwilę nie mógł doj�ć do siebie, ale na szczę�cie, ostatecznie mógł kontynuować grę. Po kilkunastu sekundach, sędzia Grzegorz Szymański, zakończył pierwszą połowę. Kto się spodziewał takiego wyniku po 45 minutach gry? Chyba nikt...

Druga odsłona zaczęła się jak pierwsza. Ataki Hutnika, między innymi Piotr Madejski strzelał z rzutu wolnego z 20 metrów, a Jakub Studziński pewnie interweniuje, nad poprzeczką uderzał Tadeusz Kaczor, i mądra gra go�ci, którzy ponownie przeczekali szturm Hutnika. Po kwadransie zdobyli czwartą bramkę. Piotr Prędota przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, mijając po drodze Michała Pazdana i Marcina Pasionka, i znalazł się w oko w oko z Waldemarem Sotnickim. Ładnym, technicznym uderzeniem posłał piłkę do siatki. Trzeba oddać, że Hutnik walczył o strzelenie, chociażby honorowej bramki. I tą zdobył z rzutu karnego po trafieniu Krzysztofa Lipeckiego. Inna sprawa, że Jakub Studziński, nie faulował Daniela Jarosza, który teatralnie upadł. I znów zaatakował Motor, lecz strzał z wolnego Marcina Kubiaka był niecelny. Tak samo jak jego uderzenie w już doliczonym czasie gry. Wcze�niej Jakub Studziński dał sobie radę z obroną strzału Piotra Madejskiego, a Michał Wiącek posłał futbolówkę nad poprzeczką. Po meczu, piłkarze Hutnika padli na murawę, za� Motorowcy na �rodku boiska odtańczyli taniec rado�ci. Jednym jak i drugim nie ma co się dziwić...

Pukus www.motorlublin.com




huteusz, 20 styczeń 2007 22:04:33 0 Komentarzy · 2139 Czytań


Komentarze


Brak komentarzy.
Dodaj komentarz


Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Designed by Szymon Dziukiewicz. Powered by PHP-Fusion Strona Glowna | Forum | Galeria | Hutnik TV | Klub | Stadion | Kibice