Dzisiaj jest: 28 Listopad 20203,623,494 Unikalnych wizyt









Archiwum www.hutnik.krakow.pl:





Zapamietac?

Zapomniane hasło?
Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
Kmita Zabierzów - Hutnik 2:1


ArchiwumKmita-Hutnik 2-1 (2-0)
Bramki: Kaliciak i Bagnicki a dla Hutnika Madejski 66'

Inne wyniki:
Hetman-Avia 0-0
Stal S.W.-Górnik 0-3
Sandecja-Pogoń L. 1-0
Stal Rz.-Stal S. 1-1

Pozostałe mecze tej kolejki przeniesione na póĽniejsze terminy.
zrodlo: www.hutnik.bci.plRrelacja kibiców Wisły FC Zabierzów
Mecz rozpoczeli "kibice"Cracovii jeszcze w nocy-malujac wszytskie napisy w okolicy-no w koncu Huta przyjezdza trzeba sie było polansować -tak wiec HKS poczytał sobie jak bardzo nielubia Wisły w Zabierzowie
Zbieramy sie w około 7 osób przed meczem(w taka pogode wiekszosc z laskami bajerowała na miescie) i udajemy sie pod stadion-wokołu mnóstwo policji. Hutnik przyjechał w 3 pełne "ikarusy"plus duza ilo¶ć samochodów-niech sami ocenia swoja dobr± liczbę. Dostajemy informacje ze około 10 -12 osób z okolicznych wiosek oraz przezuty sa w barwach Cracovii na stadionie(mysleli chyba ze policja gwarantuje im nietykalno¶ć)przez kraty ich obserwujemy rozkminajac jak ich "dziubn±c"(bo nieraz sprzedawali) czuli sie bardzo pewnie pod policyjnym okiem i zaczli wycierac jakims szalem Wisły sobie buty(ciekawe gdzie kupiony?)jeden z obecnych sympatyków TSu zaczyna sie z nimi przepychac-szybko podbiegamy pod kase wchodzimy w 4 osoby(za nami policja) ruszamy na zydów-szybkie starcie(choc ciezko to tak nazwac bo klapsy rozdajemy tylko my)i odbijamy nasz szal a takze zdobywamy pasiasty-kilku zalicza strzały reszta pochowała sie w tłumie.Kilku uciekajacych ochrona wyprowadza..w sumie smieszne sa to chłopaki bo lekko nie maja ale tak jak wyzej napisałem-mysleli ze psy ich ochronia.
Ogladamy mecz do konca pierwszej poowy i dostajemy cynk ze Hutnik siedzi przy klatce -mamy na sobie barwy Wisły i przechodzimy na druga strone od tzw lozy vipów- Hutnika tam było mnóstwo ale barw nie widzimy-wracamy a z a nami "ciekawe"spojrzenia -wkoncu podbiega kilku Hutników do naszego kibica(wszytsko działo sie w tłoku) sprzedajac mu strzała i chcac skroic beretke nasz sie broni a z boku napastnicy sa przyatakowanii przez 2 naszych-momentalnie na glebie kłada ich psyi zawijaja-reszta przerywa walka i patrzy co z kolegami-w tym samym czasie 2 Hutników próboje zerwac flage Kmity(nas to mało obchodzi Kmita to Kmita)jednak nie udaje im sie to i 1 napewno wyprowadza policja. Pod radiowozem w 4 osoby próbojemy odebrac naszych co po chwili nam sie udaje-mówimy do psa równiez ze jest jeszcze jeden nasz kolega(kibic Hutnika)i ze jego tez chcemy odebrac i ze wracamy do domu.Kazali wypierdalać bo nas zapakuja jak tak bardzo chcemy do niego-przypał robia tez dziady krzyczace i bijace brawo dla policji dlatego sie zawijamy.
Reasumujac smieszne sa te zydy od nas bo na ulicach jakos ich niewidać(zreszta sami wiedza)i ch plus to przerobka naszych napisów.
Plus dla Hutnika za liczbe i ze nas zaatakowali na stadionie-nie sadzimy bo była tam nasza porazka bo od nas tylko 2 zaliczone strzały w pysk a kilka tub napastnicy dostali-no ale to my bylismy u siebie. Mamy nadzieje ze zawiniety(zawinieci)Hutnicy nie maja kłopotów.Dla nas plus ze mimo słabej liczby udało nam si eznowu pokazac zydom gdzie ich miejsce i ze próbowalismy walczyc z HKSem

zrodlo: forum.malopolscykibice.go.pl Kmita-Hutnik 2:1. Falstart w Zabierzowie z sędziami w roli głównej

Trudno jest wygrać b±dĽ zremisować mecz, je¶li rozjemcy pojedynku nie s± obiektywni a stronniczy, je¶li najcięższa kara na drużynę Hutnika spada już po niespełna kwadransie gry (wyrzucenie z boiska Kostery za drug± żółt± kartkę), a następne decyzje sędziego wzbudzaj± już tylko nerwowe wręcz agresywne reakcje widzów. Ale po kolei. W niedzielne popołudnie piłkarze Hutnika zmierzyli się w Zabierzowie z tamtejszym Kmit±. Sympatycy futbolu z Nowej Huty, którzy wybrali się na mecz do pobliskiej gminy byli pełni obaw o losy tego spotkania. Hutnik prawie w optymalnym składzie (zabrakło Stolarza, Sotnickiego, Antasa), ale Kmita pod wodz± Jerzego Kowalika wzmocniony choćby Grzegorzem Kaliciakiem jeszcze całkiem niedawno podpor± krakowskiej Wisły z najlepszych czasów mistrzowskich zapowiadał walkę o komplet punktów. Okazało się, że walka o komplet punktów ustalana była grubo przed meczem. Pokazywała to wyraĽnie sytuacja na boisku.

W pierwszych minutach gry, choć to Kmita czę¶ciej przebywał na połowie hutników to groĽniejsze akcje przeprowadzali piłkarze z Nowej Huty. Kępa i Dutka zagrozili bramce gospodarzy na tyle, że zaraz do akcji wł±czył się sprawiedliwy z Częstochowy. Niefortunne interwencje Kostery przyniosły szybko dwie żółte a co za tym idzie czerwona kartkę. I chociaż już po meczu ogl±daj±c mecz na powtórce trener Kasperczyk uznał, że „Siwy” był spóĽniony z interwencjami i atakował rywala z tyłu, to sędzia oprócz kartek ma jeszcze możliwo¶ć reprymendy, ostrego upomnienia, widz±c, że mecz jest szybki i twardy osłabianie jednej z drużyn tak szybko było bezmy¶lne i szkodliwe dla widowiska. Także sędzia powinien takie widowisko sprawiedliwymi decyzjami wspierać. Decyzja o usunięciu Kostery sprawiła, że mecz zacz±ł się układać po my¶li podopiecznych trenera Kowalika. Czy sędzia zrobił to ¶wiadomie, za namow± takich czy innych czynników zewnętrznych a bliskich klubowi z Zabierzowa, wie tylko on i jego współpracownicy, którzy stronniczo i brzydko sędziowali w niedzielę. Na efekt osłabienia Hutnika nie trzeba było długo czekać. Tuż przed 30. min gry po faulu Lipeckiego, piłkę ustawi wspomniany Kaliciak. ¬le ustawiony mur przez K±cika i jest 1:0 dla gospodarzy. O dziwo, Kmita bał się odważniej zaatakować. Gdy gospodarze przechodzili do ataku pozycyjnego, pięciu, sze¶ciu graczy Kmity pozostawało za lini± swojej połowy. Hutnicy nie prowadzili jedynie gry obronnej. Już kilka minut po bramce Kaliciaka ¶wietnym do¶rodkowaniem Kępa uruchamia Dutkę, który przedarł się pomiędzy dwóch obrońców, opanował piłkę i przewrotk± minimalnie chybił. Potem przyszedł już czas na kontrę Kmity. W 36. min Bagnicki ucieka hutnikom ogrywa K±cika i do przerwy gospodarze ciesz± się z dwubramkowego prowadzenia.

Po zmianie stron gra się odmieniła. Hutnik zmobilizowany po przerwie przez Kasperczyka zacz±ł kontrolować przebieg gry. To hutnicy goszcz± czę¶ciej na połowie i polu karnym Kmity, to hutnicy groĽnie atakuj±. Gra nabrała większego wigoru, gdy do gry weszli Michał Wi±cek i Daniel Jarosz. Zmienili zmęczonych Pawła Piotrowicza i Dariusza Dutkę. Akcję z 66. min gry zainicjował wła¶nie Wi±cek. Przedarł się prawym skrzydłem, ograł kilku zawodników gospodarzy i mocno do¶rodkował w pole karne Kmity a najprzytomniej zachował się aktywny w niedzielę Piotr Madejski, który jeszcze w powietrzu opanował piłkę i zdobył kontaktow± bramkę. Do gry aktywniej wszedł Jarosz. Jego rajdy lew± stron± były groĽne dla gospodarzy, podobnie jak akcje i strzały Kępy i Lipeckiego. Już pod sam koniec meczu sytuacja spotkania mogła się wyja¶nić w jedn± lub drug± stronę. Już w 90. min gry sytuację sam na sam już poza polem karnym uratował odważnym wyj¶ciem K±cik, a w doliczonym czasie gry sędzia liniowy dopatrzył się pozycji spalonej u Kępy, który w zasadzie przed sob± miał tylko bramkarza Kmity, ale akcji dokończyć już nie mógł. 2:1 dla Kmity, koniec meczu, a na ostre zarzuty m.in. sztabu Hutnika w stronę głównego arbitra o stronnicze sędziowanie było zbyte ¶miechem... I taki jest niestety obraz sędziowania w III lidze polskiej.

Podsumowuj±c mecz w Zabierzowie widać było wyraĽnie chęć gry piłkarzy Hutnika. Dobre wrażenie pozostawił po sobie Paweł Piotrowicz. Widać duże serce i umiejętno¶ci, widać chęć walki i adaptację w drużynie. Niezawodny Pasionek, Stanula i Pazdan, twardy i nieustępliwy jak dawniej Kaczor, szybki i sprytny Kępa, Madejski zagrał profesorsko, a gdyby Dutka miał odrobinę więcej szczę¶cia byłby bohaterem meczu i strzeliłby jedn± z ładniejszych bramek dla Hutnika w ostatnim czasie. Nieudany mecz zaliczył Kostera. „Siwy” sprowokował rzut karny w ostatnim meczu jesiennym z Avi± ¦widnik, teraz szybko odesłano go do szatni. Z czasem pewno¶ci w bramce nabierał K±cik, chociaż pierwsza bramka dla Kmity to jego „zasługa” poprzez Ľle ustawiony mur.

Porażka w Zabierzowie niczego nie przes±dza. Kmita na worku pieniędzy daleko nie zajedzie, je¶li nie będzie pokazywać dobrej gry w piłkę. Hutnik ma przed sob± w najbliższym miesi±cu cztery mecze u siebie. Przegrał lider ze Stalowej Woli, punkty traci Stal Rzeszów. W czubie tabeli hutnicy mog± znaleĽć się szybko. Teraz już na Suchych Stawach zagraj± z AKS Busko-Zdrój. Zapewne cała drużyna widzi konieczno¶ć zdobycia kompletu punktów.

SUBIEKTYWNYM OKIEM TRENERA. Dla serwisu NOWA HUTA NON STOP! mówi trener Robert Kasperczyk:

Żałuję tej 10. minuty kiedy z boiska musiał zej¶ć Kostera. Wynik niedzielnego meczu byłby bardziej wiarygodny gdyby zagrały drużyny w pełnych składach, bowiem odnoszę wrażenie, że punkty dla Kmity zostały mu doliczone jeszcze przed meczem! Choć po analizie pomeczowej widzę, że „Siwy” dostał słusznie dwie żółte kartki, to seria totalnych błędów sędziego. Boli mnie także ta decyzja z już chyba 93. min., kiedy Kępa wychodził sam na sam, a sędzia zobaczył spalonego...
Jestem pełen podziwu dla chłopaków za II połowę. Widać było nasz± przewagę. Mam pretensje do K±cika za ustawienie muru przy „wolnym” Kaliciaka. Gdyby ta bramka nie wpadła to kto wie co byłoby po przerwie. Znamy się przecież z Kmit± na wylot, znamy swoje mocne i słabe strony. A tak dostali¶my zimny prysznic już na pocz±tku wiosny. Może to i lepiej. Widać teraz korzystny układ gier, gramy więcej u siebie niż na wyjazdach i to jest dla nas szans± na wyższe miejsce w tabeli.
Cieszę się z występu Piotrowicza, dobrze, fajnie się zgrał z drużyn±, blask odzyskuje Lipecki, dobry mecz zagrał Tadek Kaczor. Po drugiej połowie zobaczyłem, że ci chłopcy nawet na przekór złym i krzywdz±cym nas decyzjom sędziów walcz± do końca i ostatniego słowa w lidze jeszcze nie powiedzieli. Gramy dalej! Teraz czas na AKS Busko-Zdrój.

zrodlo:www.nowahuta.org.pl
Przegrana inauguracja w Zabierzowie
Nareszcie, po 5 miesi±cach piłkarskiego postu odbył się mecz Hutnika.
W Zabierzowie, faworyt Kmita pokonał Hutnika 2:1 (2:0). Na bramki Grzegorza Kaliciaka (28., bezpo¶rednio z rzutu wolnego) oraz Piotr Bagnickiego (36. kontratak i sytuacja sam na sam) odpowiedział Piotr Madejski (66. strzał w okienko po akcji Michała Wi±cka). Zacięt± walkę osłabionej drużyny do ostatnich minut ogl±dało ponad 500 fanów z Nowej Huty. Od 13 minuty bowiem „hutnicy” grali w 10 (dwie żółte kartki Marcina Kostery), a w 90 minucie nawet w 9 (dwie żółte kartki Marcina Pasionka). Debiuty w lidze maj± za sob± Andrzej K±cik oraz Paweł Piotrowicz.

Kmita – Hutnik 2:1 (2:0)
Składy:
Kmita: Wilczyński – Gawęcki, Kaliciak, Jędrszczyk, BroĽ – Szwajdych (78. Krauz), Filipczak (59. Kocis), Zawadzki, Bębenek – Bagnicki (89. Wasilewski), Ankowski (59. Chlipała).
Hutnik: K±cik – Stanula (60.Wi±cek), Pasionek, Kostera, Pazdan – Kaczor, Lipecki (86.Błachacz), Piotrowicz (60.Gawlik) – Madejski, Dutka (65. Jarosz), Kępa.
Żółte kartki: Kmita: Kaliciak, Jędrszczyk, Bagnicki; Hutnik: Kostera x 2, Pasionek x 2, Wi±cek, Madejski.
Sędziował: Marcin Szczupak z Częstochowy.
Widzów: ok. 1000 (w tym 500 z Nowej Huty).

zrodlo: www.hutnik-krakow.plRelacja kibiców Wisły"Do położonej pod Krakowem wsi zjechało się czterystu kibiców Hutnika. Znaczna większo¶ć z nich dotarła podstawionymi autobusami, 60-osobowa grupa wybrała samochody. Fani HKS-u zajęli miejsca w wydzielonej dla nich klatce i w trakcie meczu zachowywali się niamal bez zarzutu. Policja otoczyła ich dopiero, gdy słownie stanęli po stronie miejscowych kibiców w konfrontacji z mundurowymi, którzy dopiero w trakcie gry pomy¶leli o stworzeniu sektora buforowego i za pomoc± pałek zaczęli przesuwać siedz±cych ludzi.

Gor±co było natomiast w pierwszej połowie, gdy niespodziewanie na stadionie Kmity pojawiła się grupka w barwach "Pasów". Szybko zainterweniowali miejscowi fani Wisły. Do starcia doszło także w przerwie meczu, gdy próbowano zedrzeć miejscow± flagę, wówczas interweniowała policja, która zawinęła sze¶ć osób. Na koniec zrealizowano nieco zaskakuj±cy pomysł organizatorów, którzy woleli najpierw w±skim wyj¶ciem wyprowadzić spor± grupę Hutnika, zamykaj±c stadion dla miejscowych. Zaskoczenie o tyle, że zazwyczaj ze względów bezpieczeństwa to kibiców przyjezdnych trzyma się na sektorze tak długo, aż miejscowi rozejd± się do domów."

za www.wislakrakow.pl
Kmita wygrywa derbowy mecz z Hutnikiem

Piłka nożna. III liga: Kmita Zabierzów - Hutnik Kraków 2:1. Trzy gole, dwie czerwone kartki, dużo ostrej gry i nadmiar emocji na trybunach w Zabierzowie.

Jeszcze chyba nigdy kibice tak długo nie czekali na inaugurację rozgrywek rundy wiosennej. Pierwsze mecze miały odbyć się już w połowie marca, ale zła pogoda sprawiła, że przerwa trwała aż pięć miesięcy. Po takiej przerwie zawodnicy sprawiali wrażenie, jak gdyby gra na trawiastym boisku była dla nich zupełnie nowym doznaniem. - Rzeczywi�cie, nie brakowało kiksów i niecelnych zagrań, lecz nie wynikały z braku umiejętno�ci zawodników - tłumaczył po meczu trener gospodarzy Jerzy Kowalik. - Dopiero drugi raz w tym roku grali na prawdziwej trawie i po prostu muszą się do niej przyzwyczaić.

Mecz od początku przebiegał pod dyktando piłkarzy z Zabierzowa. Już w pierwszej akcji meczu mogli zdobyć gola, ale Piotr Bagnicki w dobrej sytuacji uderzył obok bramki. Nie minął jeszcze kwadrans gry, a Hutnik już był zmuszony grać w dziesiątkę. Boisko musiał opu�cić Marcin Kostera, który dwukrotnie nieprzepisowo zatrzymywał wybiegającego na czystą pozycję Pawła Szwajdycha i słusznie został ukarany żółtymi kartkami. Zaraz po zej�ciu obrońcy z rzutu wolnego w słupek trafił Dariusz Zawadzki, a dobitkę Wojciecha Ankowskiego z linii bramkowej wybił Marcin Pasionek. Chwilę pó�niej w niegro�nej sytuacji został sfaulowany Bagnicki i arbiter podyktował wolnego. Do piłki podszedł debiutujący w zespole Kmity Grzegorz Kaliciak i atomowym uderzeniem z ponad 30 metrów nie dał żadnych szans bramkarzowi rywali. "Kali" chyba długo rozpamiętywał swoje uderzenie, bo w prosty sposób dał się ograć Dariuszowi Dutce, ale napastnik Hutnika uderzył tylko w boczną siatkę. W kolejnej akcji błąd popełnili obrońcy go�ci. Po nieudanej pułapce ofsajdowej w sytuacji sam na sam z Andrzejem Kącikiem znalazł się Piotr Bagnicki i precyzyjnym strzałem w długi róg umie�cił piłkę w siatce.

Piłkarze Kmity uspokojeni wysokim prowadzeniem uwierzyli chyba, że zwycięstwo mają w kieszeni, i oddali inicjatywę go�ciom z Suchych Stawów. Kilka minut po przerwie Kaliciak brutalnie zaatakował nogi Pawła Kępy, lecz zobaczył tylko żółty kartonik. - W tej sytuacji sędzia powinien usunąć Kaliciaka z boiska - nie ukrywał pretensji do arbitra trener Hutnika Robert Kasperczyk.

Hutnicy, choć grali w osłabieniu, wciąż próbowali atakować i udało im się zdobyć kontaktową bramkę. Prawą stroną popędził Michał Wiącek, wrzucił piłkę na piąty metr, gdzie Piotr Madejski przymierzył dokładnie w okienko bramki gospodarzy. Hutnicy kończyli mecz w dziewiątkę, bo w końcówce meczu za dyskusje z arbitrem drugą żółtą kartkę zobaczył kapitan Marcin Pasionek.

Kmita Zabierzów 2 (2)
Kaliciak (28.), Bagnicki (36.)

Hutnik Kraków 1 (0)
Madejski (66.)

Kmita: Wilczyński - Gawęcki, Kaliciak Ż, Jędrszczyk Ż, Bro� - Szwajdych (78. Krauz), Filipczak (59. Kocis), Zawadzki, Bębenek - Bagnicki Ż (89. Wasilewski), Ankowski (59. Chlipała).

Hutnik: Kącik - Stanula (60. Wiącek Ż), Pasionek ŻCZ (90.), Kostera ŻCZ (13.), Kępa - Kaczor, Lipecki (86. Blachacz), Pazdan, Piotrowicz (60. Gawlik) - Dutka (65. Jarosz), Madejski Ż.

Sędziował: Marcin Szczupak z Częstochowy. Widzów: 800.

Zdaniem trenerów

Jerzy Kowalik (Kmita): Byli�my w tym meczu zespołem lepszym, stworzyli�my sobie wiele sytuacji i bramek mogło pa�ć dużo więcej. Po stracie gola powinni�my zagrać bardziej zdecydowanie, zamiast tego było sporo niedokładno�ci. Zdobyli�my komplet punktów i tym samym zmniejszyli�my dystans do prowadzących zespołów.

Robert Kasperczyk (Hutnik): Przełomowym momentem była czerwona kartka dla naszego zawodnika - grając w osłabieniu, nie potrafili�my już tak skutecznie atakować. Jestem pełen uznania dla moich piłkarzy, że podjęli walkę i udało im się odrobić jedną bramkę. Nie mam pretensji do arbitra za usunięcie z boiska dwóch moich zawodników, kartki były jak najbardziej zasłużone.


Wyniki 16. kolejki III ligi: STAL STALOWA WOLA - GÓRNIK WIELICZKA 0:3 (0:1): Suchan (37.), Księżyc (79.), Kozieł (88.), SANDECJA NOWY SĄCZ - POGOŃ LEŻAJSK 1:0 (1:0): Damasiewicz (4.), HETMAN ZAMO�Ć - AVIA �WIDNIK 0:0, STAL RZESZÓW - STAL SANOK 1:1 (0:0): Fabianowski (88.) - Tabisz (84.).

Mecz AKS PSB Busko - Tłoki Gorzyce przełożono na 10 maja. Tydzień pó�niej odbędą się dwa spotkania: Motor Lublin - Wierna Małogoszcz (godz. 17) i Wisła II Kraków - Kolejarz Stróże.


not. KS / www.hutnik.4us.pl
Hutnik czerwony

Zakończyli�my wła�nie relację na żywo ze stadionu w Zabierzowie, gdzie miejscowy Kmita na inaugurację rundy wiosennej III ligi zmierzył się w szlagierowym pojedynku z krakowskim Hutnikiem. Hutnik mecz kończył w 9-osobowym składzie, za czerwone kartki z boiska wylecieli Kostera i Pasionek. Kostera udział w meczu zakończył już w 13 minucie! Kmita pokonał Hutnika 2:1, a bramki dla zespołu gospodarzy zdobył debiutujący w Kmicie Grzegorz Kaliciak i Bagnicki. Hutnicy odpowiedzieli tylko trafieniem Madejskiego.

III Liga Małopolska
Kmita Zabierzów - Hutnik Kraków 2:1 (2:0)
Bramki: Kaliciak 27, Bagnicki 36 - Madejski 66

Żółte kartki: Kaliciak, Bagnicki - Wiącek, Pasionek, Kostera, Madejski
Czerwone kartki: Kostera 13 (za 2 zółte), Pasionek 89 (za 2 żółte)

Sędziował: Marcin Szczupak (Częstochowa)

Widzów: 1000

Kmita: Wilczyński - Gawęcki, Kaliciak, Jędrszczyk, Bro� - Szwajdych (78 Krauz), Filipczak (59 Kocis), Zawadzki, Bębenek - Bagnicki (89 Wasilewski), Ankowski (59 Chlipała).

Hutnik: Kącik � Stanula (60 Wiącek), Pasionek, Kostera, Kępa - Kaczor, Lipecki (86 Blachacz), Pazdan, Piotrowicz (60 Gawlik) - Dutka (65 Jarosz), Madejski

Mecz swoim poziomem nie zachwycił, ale jak to bywa w tego typu spotkaniach na boisku dominowała walka. Od początku do ataków ruszył Kmita. Wydaje się, że 13. minuta była decydująca dla dalszego przebiegu spotkania. Błąd Stanuli musiał naprawiać faulem Kostera. Chwilę wcze�niej w bli�niaczej stuacji otrzymał żółtą kartkę. Ten faul również kwalifikował się na "żółtko" i Hutnik przez 77 minut musiał grać w osłabieniu. Chwilę potem z rzutu wolnego uderzał Zawadzki trafiając w słupek.

W 27. minucie sędzia podyktował z ok. 25 m rzut wolny. Do piłki podeszli Zawadzki i Kaliciak, ale to eks-Wi�lak, przymierzył z lewej nogi i Kącik musiał wyciągać futbolówkę z siatki. Był to debiut uwieńczony golem.

Parę minut pó�niej powinien być remis. Hutnik, który po czerwonej kartce grał nieco cofnięty, liczył na kontrataki. Po jednym z nich Dutka mimo asysty Kaliciaka i Jędrszczyka uderzył bardzo gro�nie z półobrotu, ale piłka minęła słupek.

Jeden z kibiców stwierdził wtedy, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Faktycznie tak się stało. z głębi pola podanie otrzymał Piotr Bagnicki i w sytuacji sam na sam z bramkarzem zdobył drugą bramkę dla miejscowych.

W przerwie spotkania doszło niestety do kilku "starć kibicowskich". Jest to przykre, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że przed meczem zgromadzeni na stadionie minutą ciszy uczcili pamięć Jana Pawła II w pierwszą rocznicę jego �mierci.

W drugiej połowie �mielej zaatakował Hutnik. Piłkarzy z Huty ożywiło wej�cie Wiącka i Jarosza. W 66. minucie piłki z pola karnego nie potrafili wybić zabierzowanie i Piotr Madejski z 5 metrów huknął pod poprzeczkę pokonując debiutującego w Kmicie Michała Wilczyńskiego.

Do końca meczu trwała "nerwówka". Kmita jeszcze tylko raz mocno zagroził bramce Kącika, ale strzał Chlipały trafił w boczną siatkę. Hutnik coraz większe siły angażował w ofensywę, ale ostatecznie nie przyniosło to powodzenia.

W ostanich sekundach spotkania drugą żółtą i w rezultacie czerwoną kartkę otrzymał kapitan Hutników Marcin Pasionek za krytykowanie sędziego. Hutnicy kończyli ten mecz w 9-cio osobowym składzie.

Na postawę Hutników z pewno�cia miała wpływ szybka czerwona kartka. W ekipie z Huty dobrą partię rozegrał Piotr Madejski, który szukał gry i starał się samemu prowadzić akcję. Słabiej niż zwykle wypadł Robert Stanula. To w zasadzie jego błędy spowodowały dwie żółte kartki Kostery.

Kmita z pewno�cią nie zaprezentował II-ligowej formy, ale należy docenić, że mimo nie najlepszej gry, odnie�li bardzo ważne zwycięstwo z czołową drużyną III ligi. Słabiej niż w sparingach zagrała formacja obronna. Brakowało też pewno�ci młodemy debiutantowi Wilczyńskiemu, ale można grą usprawiedliwiać debiutancką tremą.

kwiatoo / www.hutnik.4us.pl




huteusz, 20 styczeń 2007 21:56:56 0 Komentarzy · 1274 Czytań


Komentarze


Brak komentarzy.
Dodaj komentarz


Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Designed by Szymon Dziukiewicz. Powered by PHP-Fusion Strona Glowna | Forum | Galeria | Hutnik TV | Klub | Stadion | Kibice